Menu

MASZERUJ

chciałabym daleko, ale najczęściej maszeruję do pracy

o tym jak Witek wylądował w naszym łóżku

jol-ene

Dawno, dawno temu, gdy nie miałam pojęcia o rodzicielstwie, uważałam, że dziecko powinno spać w swoim łóżku, i że rodzice, którzy pozwalają dziecku spać w dużym łóżku pakują się w kłopoty,  popełniają straszny błąd itd. itp.

Teraz mam dziecko i śpię z nim w dużym łóżku.

Gdy się urodził, bałam się, że go skrzywdzę. I wstawałam w nocy te milion razy. Aż w końcu zaczęłam zasypiać przy karmieniu i Witek coraz dłuższe okresy spędzał w nocy obok nas. 

Potem - w grudniu - pojechalismy na kilka tygodni do mojej mamy i tam spaliśmy w jednym łóżku we dwoje. Pokochaliśmy to. Od powrotu - w przeddzień sylwestra -  łóżeczko stoi nieużywane. Kurzy się, że aż strach!

Prawda jest taka, że nie mogę spać bez Witka i Witek nie może spać beze mnie. Jednak nie martwię się tym ani trochę. Albo nie... martwię się, bo wiem, że ten cudny czas szybko minie.

Przez pierwsze trzy miesiące życia Witek ucinał sobie drzemki tylko na rękach (i w wózku na spacerach). Nie zasypiał przy piersi, tylko lulany na rękach. Nie pozwalał się odłożyć nigdzie, nikomu. (Ile się nasłuchałam od mamy, że się przyzwyczai i go nie oduczę...)

W niedzielę Witek skończy pięć miesiecy i już tęsknię za tymi jego godzinnymi drzemkami na rękach, gdy oglądałam seriale, wygodnie siedząc w fotelu. Teraz w dzień śpi w naszym łóżku - po prostu pewnego dnia zasnął przy piersi -  a ja leżę obok i czytam, czytam, czytam. 

Lubię nasze senne obyczaje. Lubię to, że się zmieniają. Że zmiany przychodzą naturalnie. Że żyjemy w swoim rytmie, w zgodzie ze sobą. Że czujemy się szczęśliwi, wszyscy troje, choć tak mało napisałam o K. Lubię nasze senne obyczaje. 

 

 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Agata] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Mój syn śpi z nami już 10 lat... I nie da rady się go pozbyć. Wraca jak bumerang.

  • Gość: [Stycznioweczka] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Nie jest źle, potem pewnie trochę zacznie się kręcić w okolicach roku -dwu lat . Ja już z córką 2 letnią nie mogę spać bo śpię bez poduszki i na samym skrawku łóżka. A jak nie daj Boże pójdę w nocy do toalety to już po powrocie wcale nie mam się gdzie położyć :p Syn pół roku też mnie z łóżka wywalił. Nie śpi w łóżeczku tylko w moim dużym łożu (180x200) SAM! Nie wysypia się ze mną hmm

  • Gość: [Ctazy-cat-lady] *.g2energy.co.uk

    A moja 19-sto miesieczna corcia, odkad wrocilismy ze szpitala po porodzie, spi u siebie w lozeczku w swoim pokoju :) Z nami spala moze ze 3 razy, z reguly jak byla chora. Kazdy wychowuje dziecko wedlug wlasnych zasad.

  • Gość: [Marta] 185.107.143.*

    A u nas jest różnie. Nelcia zasypia w swoim łóżeczku i śpi tam do pierwszej pobudki która czasem jest o 1 w nocy czasem o 22, a czasem o 5 rano. Jeśli my już wtedy śpimy, to karmie ją na leżąco w łóżku i jeśli zasnę przed nią to zostaje z nami, ale jeśli nie to wraca do siebie. Moim zdaniem nie ma co zakładać jak będzie, trzeba się dostosować do sytuacji. Jedni lubią spać z dzieckiem, inni nie. Najważniejsze aby każdy był zadowolony i w miare wypoczęty,

  • jol-ene

    Agata, ale chyba nie całe noce, to tylko takie nocne wędrówki, co?

    Stycznioweczka, mój 5 miesięczniak nie przewraca się z brzucha na plecy i na odwrót ale po łóżku już wędruje! Haha, czasem go muszę spychać, bo K. z łóżka spada :) ja po przeprowadzce chce aktualny materac 140 cm zamontować u małego w pokoju.

    Crazy Cat lady, to trafił wam się samodzielny egzemplarz. Nie ukrywam, że trochę zazdroszczę :)

    Marta, my tak funkcjonowalismy jakiś czas, ale ja jestem zbyt wygodna jednak i w ogóle mi się nie chce w nocy wstawać...

© MASZERUJ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci