Menu

MASZERUJ

chciałabym daleko, ale najczęściej maszeruję do pracy

śpiew

jol-ene

Za oknem śpiewają ptaki. One mi uświadomiły, że już połowa marca i wiosna za pasem. Jak tylko Witek wyzdrowieje ruszymy na spacery w poszukiwaniu wiosny.

U nas za oknem widać tylko jedno drzewo. Kiedy Witek miał trzy, cztery tygodnie stawałam przy oknie z nim na rękach i opowiadałam o tym drzewie i o liściach, których z dnia na dzień było coraz mniej. Aż nie było ich wcale. I mówiłam mu o porach roku. 

Dziś znowu opowiem mu o porach roku, a zwłaszcza o wiośnie.

Tymczasem K. jeszcze śpi (też chory), Malutka uśpiłam na drzemkę w wózku, mam jeszcze chwilę, więc posłucham ptaków.

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [cien_wiatru_ona] *.dynamic.gprs.plus.pl

    U nas przed domem rosną brzozy, a że Juniorka urodzona wiosną to przez jej pierwsze tygodnie widok poruszających się zielonych gałązek uspokajał ją przed snem, bardzo to lubiła.
    Zdrówka dla Witka bo nie ma to jak wiosenny spacer :)

  • Gość: [Nieulotne] *.toya.net.pl

    Ja też śpieszę z życzeniami zdrowia. U nas za oknem słabe widoki, chętnie zamieniłabym je już na inne. Ale Wojtek lubi światełka i autka, więc co rano oglądamy sobie ten śródmiejski zgiełk :)

  • Gość: [Marysia Krucha] *.centertel.pl

    U nas codziennie mogę cieszyć się urokami lasu, ale zauważyłam, że ptaki z utęsknieniem czekają na wiosnę dając więcej koncertów, gdy jest słonecznie i cicho. Byle do wiosny!

© MASZERUJ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci