Menu

MASZERUJ

chciałabym daleko, ale najczęściej maszeruję do pracy

[5] Witek je!

jol-ene

Zaczynamy drugi miesiąc rozszerzania diety, jak to się dziwnie nazywa. Nazywa się dziwnie, ale to niesamowita przygoda. Mam energię do siedzenia w kuchni, jak nigdy. I nawet nie przeszkadza mi, że Witek tak naprawdę tego nie je. Częściej memła rękami, rozgniata i zostawia. Albo, chyba przez pomyłkę, coś wkłada do buzi. A wkładać miał okazję to, co poniżej:

12 maja, sobota (dzień 29)

  1. chleb z pastą z groszku, seler naciowy, jajko, koktajl z mango i pomarańczy na mleku owsianym z kurkumą, woda
  2. krem z zielonych szparagów i cukinii, woda

13 maja, niedziela (dzień 30)

  1. komosa a'la szarlotka, woda
  2. makaron z brokułami, czosnkiem, nerkowcami, woda

14 maja, poniedziałek (dzień 31)

  1. jaglanka z bananem, woda

15 maja, wtorek (dzień 32)

  1. kokosowa owsianka z rabarbarem i suszonymi daktylami, woda
  2. rzodkiewka, ogórek świeży, papryka, szparagi zielone, kasza kuskus, woda

16 maja, środa (dzień 33)

  1. owsianka na wodzie z rabarbarem, suszonymi daktylami, zmielonym siemieniem lnianym, woda
  2. ziemniak, młoda marchew, zielone szparagi, woda

17 maja, czwartek (dzień 34)

  1. kaszka kukurydziana, truskawka, banan, woda
  2. ziemniak, kalafior, woda

18 maja, piątek (dzień 35)

  1. omlet z natką pietruszki i papryką, woda
  2. jaglanka z bananem, woda
  3. botwinka z koperkiem, awokado, rzodkiewka, woda

 

 

kuskuskuskus i warzywa

© MASZERUJ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci