Menu

MASZERUJ

chciałabym daleko, ale najczęściej maszeruję do pracy

[7] Witek je!

jol-ene

Podobno, gdy niemowlak skończy 8 miesięcy należy zwiększyć liczbę posiłków do 3-4 dziennie, plus 1-2 przekąski. Jejku! Już prawie nie ogarniam. Wychodzi na to, że przygotowuję jedzenie, jemy, sprzątam i już znowu trzeba coś przygotować! Rzadko mi się udaje zaproponować Witkowi więcej niż 3 posiłki. No chyba, że mamy na stanie świeże owoce. "Wczorajsze" boję się podać przez te pustynne temperatury. Ale sama dojadam :)

Niestety nie mam już czasu skrzętnie zapisywać, co Witkowi proponuję. Staram się już podawać "dania", czyli risotto, kaszotto, makarony z sosami, ale czasami sama mam ochotę po prostu na soczyste warzywa, bo jest tak gorąco... 

Dziś lista ulubionych warzyw i owoców, i lista umiarkowanych smakołyków, które czasem Witek wcina, czasem nawet nie spojrzy. Robię ją ku pamięci, by porównać jego smaki za rok, gdy będzie u progu neofobii. 

Witek zje zawsze:

  • cebulę (surową, np. dziś na drugie śniadanie zjadł tylko cebulę, wzgardził tofu i pomidorem)
  • szparagi (zielone)
  • fasolkę szparagową
  • seler naciowy
  • buraka (ale rzadko proponuję, bo teraz tyle innych dobroci)
  • paprykę
  • marchewkę
  • ziemniaki
  • rzodkiewki
  • ogórki gruntowe
  • czereśnie
  • borówki
  • nektarynkę
  • brzoskwinię
  • kiwi
  • arbuza

Czasem zje, a czasem wzgardzi (im dalej w las, tym częstsza wzgarda):

  • awokado
  • jajko
  • banana
  • cukinię
  • bataty
  • truskawki
  • maliny
  • chleb
  • makaron
  • brokuły
  • pietruszkę
  • pomidora
  • kalafior

Coraz chętniej je banany i jajko, które na początku w ogóle go nie interesowały. Za to cukinia na początku była numerem jeden, a teraz już się chyba znudziła. To śmieszne. Ten człowiek je dopiero dwa miesiące i już tyle się pozmieniało. Dziś pierwszy raz spróbował zieloną oliwkę i zjadł! Pół!

Poza tym nauczył się pić wodę z bidonu i kubek poszedł w odstawkę, co mnie trochę martwi, więc nie ustaję w próbach. Ale nie jestem natarczywa, stawiam kubek, stawiam bidon, a Witek wybiera. Z bidonu jest chyba łatwiej i zawsze można trochę podgryźć słomkę, a dziąsła swędzą (idą dolne dwójki, a górne jedynki jeszcze nie wyszły).

Poza tym nie siedzi sam wciąż. Więc je na kolanach.

czerenie_malinyplacki z amarantusem i czereśniami + czereśnie + maliny

jajo_awokado_pomidorjajo, awokado, pomidor, bałagan

komosa_saata_cieciorex

komosa ryżowa, sałata z jogurtem naturalnym, cieciorex (kotlet z cieciorki) - to jest zjedzone, jakby ktoś miał wątpliwości :)

pesto_z_awokado_i_bazyliispaghetti z cieciorki, pesto z bazylii i awokado + pomidor + ogórek; to też jest zjedzone :)

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Malwa] *.toya.net.pl

    Ja nawet nie chcę myśleć o tej neofobii. Bo jak Wojtek odrzuci większość z tego, co je teraz, to nie wiem, co nam zostanie. Myślałam, że owoce lata będą hitem, a nie ma szans, by wziął cokolwiek do ust, chyba że truskawkę czy malinę rozgniecioną z bananem. No ale proponuję, proponuję, może w przyszłe wakacje się skusi ;)
    Ten talerz muszę w końcu kupić, tylko nie wiem, jaki rozmiar. Wy macie ten mały, prawda? A co to za fajne sztućce?

  • jol-ene

    Mamy mały, bo Witek mało je :) duży ponoć nie mieści się na większości tacek przy krzesełka h, stąd taki wybór. Sztućce z Ikei, przewidziane dla starszych dzieci, ale nam już pasują.

© MASZERUJ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci