Menu

MASZERUJ

chciałabym daleko, ale najczęściej maszeruję do pracy

[8] Witek je!

jol-ene

Z rozrzewnieniem wspominam początek rozszerzania diety mego syna. Byłam naprawdę podjarana. Kupiłam kilka książek kucharskich i założyłam zeszyt na fajne przepisy. Pichciłam i zachowywałam spokój, gdy Witek jadł, gdy brudził, gdy krztusił się itd. Po... więcej

© MASZERUJ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci